Kto ma wpływ na zabudowę Krakowa?
2017-06-12
Piotr Ogórek w swoim artykule z 7 czerwca pt. "Kraków. Wojewoda też zabudowuje" pisze: Urząd wojewódzki często jednak nie staje po ich stronie [mieszkańców], tylko działa na rzecz deweloperów i zatwierdza niekorzystne decyzje prezydenta Krakowa – nawet gdy potem sądy mają uwagi do działań urzędników i uchylają ich decyzje. W artykule znalazła się też następująca wypowiedź: Wojewoda bardzo ingeruje w rozwój miasta, nie tylko jako organ nadzorczy, ale i poprzez swoje decyzje - uważa Grzegorz Stawowy. - Urząd wojewódzki wchodzi w kompetencje prezydenta miasta, podtrzymując postępowania, których często nie chce nawet sama gmina. Ingerencje są tak duże, że wojewoda współkształtuje miasto - dodaje radny.

Przypomnijmy. Samorząd, jak wskazuje nazwa, rządzi się sam, a planowanie przestrzenne to jedno z zadań samorządu. Wojewoda nie ma prawa odnosić się do celowości czy sensowności rozwiązań planistycznych. Zadaniem wojewody jest wyłącznie ocena, czy są one zgodne z przepisami prawa.

Tym samym wojewoda nie ma możliwości opowiedzenia się po którejkolwiek ze stron. Nie ma możliwości i nie ma prawa do bycia po którejkolwiek ze stron. Wojewoda musi być bezstronny. Musi, bo działa na podstawie i w granicach prawa i może ocenić wyłącznie to, czy decyzje oraz uchwały samorządowe są zgodne z przepisami. Ten podział kompetencji jest bardzo wyraźny i bardzo trwały, bo przecież na nim zasadza się reforma samorządowa. To, że samorząd rządzi się sam. I sam kształtuje swoją przestrzeń. Wojewoda nie ma prawa w nią ingerować.

Odbiega zatem od prawdy stwierdzenie redaktora Ogórka, że Wpływ na gęstą zabudowę miasta mają nie tylko decyzje miejskich urzędników, ale i wojewódzkich. Odbiega, bo Małopolski Urząd Wojewódzki wpływu na zabudowę nie ma. My rozpatrujemy wyłącznie odwołania od decyzji, ale tylko pod kątem ich zgodności z przepisami prawa. Tego z pewnością nie można nazwać wpływem na zabudowę Krakowa.


Wyjaśnijmy również sytuację inwestycji przy ulicy Parkowej, którą opisuje redaktor Ogórek.
Wojewoda jest związany orzeczeniem Sądu w danej sprawie, więc nie może ich „ignorować”. Sąd nie nakazał wszczęcia postępowania odwoławczego, tylko uznał odmowę wszczęcia za przedwczesną i w pierwszym wyroku wskazał, jakie przepisy jeszcze powinny zostać wzięte pod uwagę (zostały wzięte pod uwagę). W drugim orzeczeniu podobnie, ale Sąd już nie wskazywał konkretnych przepisów, jakie jeszcze należy wziąć pod uwagę.

W odniesieniu do inwestycji przy rondzie Młyńskim czytamy w artykule:
Urząd miasta próbował wycofać się z pozwolenia, wnioskując w tej sprawie do wojewody. Ale jego służby uznały, że wysłanie pozwolenia do osoby zmarłej, jako jednej ze stron, nie jest wystarczającym powodem, aby rozpocząć postępowanie unieważniające.
Doprecyzujmy. Informacja, którą przekazaliśmy redaktorowi Ogórkowi, brzmiała:
Odpowiadając na pytanie dotyczące sposobu zakończenia sprawy z wniosku Prezydenta Miasta Krakowa o stwierdzenie nieważności decyzji z 27 marca 2017 roku (decyzja nr 473/6740.1/2017) o pozwoleniu na budowę, wyjaśnia się, że organowi I instancji została udzielona odpowiedź na ww. wystąpienie i akta zostały zwrócone. W odpowiedzi wyjaśniono, że okoliczność wskazana w piśmie Prezydenta Miasta Krakowa nie daje podstaw do wszczęcia z urzędu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności. Nie zmienia to faktu, że jeśli w przyszłości okaże się, że jakieś przesłanki stwierdzenia nieważności ujawnią się, to postępowanie takie może zostać wszczęte.
Innymi słowy, w tym przypadku – zgodnie z przepisami prawnymi – możliwe było wyłącznie to działanie, które zastosowaliśmy.
urzad_zewn (1)
Podziel się: